
Gdańsk najlepiej wygląda od strony Motławy. Stąd widać, jak miasto przez wieki żyło z rzeki: średniowieczny Żuraw, spichlerze, nabrzeża, przy których cumowały statki z całej Europy, i dźwigi Stoczni Gdańskiej. Poniżej znajdziesz zabytki, które mijacie podczas godzinnego rejsu po Motławie katamaranem Baby Blue, w kolejności, w jakiej pojawiają się na trasie.
Rejs zaczyna się w Marinie Gdańsk przy ul. Szafarnia 6, a po drodze sternik opowiada o mijanych miejscach. Trasa jest przykładowa i może się zmienić w zależności od warunków na wodzie.
Żuraw to średniowieczny dźwig portowy i zarazem brama miejska na Długim Pobrzeżu. Obecny kształt ma od połowy XV wieku. Ludzie chodzący w wielkich kołach deptakowych podnosili nim ładunki i stawiali maszty na statkach. Z pokładu widać, jak drewniana konstrukcja wysuwa się nad wodę między dwiema ceglanymi basztami. Więcej: Żuraw Gdański od strony Motławy.
Ołowianka leży naprzeciw Żurawia, po drugiej stronie Motławy. W zabytkowych spichlerzach mieszczą się wystawy Narodowego Muzeum Morskiego, w dawnej elektrowni działa Filharmonia Bałtycka, a przy nabrzeżu cumuje „Sołdek”. Więcej: Ołowianka z pokładu katamaranu.
Przez stulecia na wyspie między Motławą a Nową Motławą stały setki spichlerzy, w których przechowywano zboże i towary przypływające do Gdańska. Większość spłonęła w 1945 roku. Dziś wyspa wraca do życia: obok ruin i odbudowanych spichlerzy powstają hotele, restauracje i bulwary. Więcej: Wyspa Spichrzów od strony wody.
Na końcu trasy Motława otwiera się na stoczniowe nabrzeża. Dźwigi Stoczni Gdańskiej na tle zachodzącego słońca to jeden z najczęściej fotografowanych widoków w mieście. Jeśli chcesz go zobaczyć w najlepszym świetle, wybierz rejs o zachodzie słońca w Gdańsku.
Pływamy w sezonie, od wiosny do końca września. Więcej o tym, jak wygląda Gdańsk z perspektywy pokładu, przeczytasz we wpisie Gdańsk z innej perspektywy.
Około godziny na wodzie.
Z Mariny Gdańsk przy ul. Szafarnia 6. Punkt zbiórki to brązowa budka z plakatem przy wejściu do mariny.
Tak. Żuraw mijacie na początku trasy, a dźwigi Stoczni Gdańskiej na jej końcu.